Stereotypy

Dodano 18.08.2010

Przeczytałam niedawno książkę pod tytułem, który przykuł moją uwagę „Jędza w domu czyli co 26 kobiet myśli o seksie, samotności, pracy, macierzyństwie i małżeństwie" oraz męską „odpowiedź” na to kobiece spojrzenie, pod równie zresztą znamiennym tytułem: „Drań na kanapie czyli co 27 mężczyzn myśli o miłości, rozstaniach, ojcostwie i wolności”. Temat inspirujący i stary jak świat: czy rzeczywiście tworzymy dwa światy, które tylko czasami się na siebie nakładają, przeważnie jednak dryfując każdy w swoim kierunku? A kiedy już nasze światy się zejdą, czy rzeczywiście My prędzej czy później skazane jesteśmy na bycie przysłowiową jędzą, podczas gdy On, nasz niedoszły Rycerz, ląduje jako drań z pilotem od telewizora jako mieczem i czasem „Przeglądem Sportowym” jako tarczą? A może my tą jędzą, bo to ostatni sposób zwrócenia uwagi drania? A on tym draniem, broniącym swojego często jedynego bastionu w domu, tej nieszczęsnej kanapy, żeby już nie słuchać tej swojej Księżniczki, która nagle (jak? nie zauważył…), stała się żabą, ba! jędzą?! Czytając o dwóch punktach widzenia na te same w gruncie rzeczy, sprawy i problemy wniosek nasuwa się sam. Co mogłoby tu pomóc? Rozmowa. Wiele spraw, które wydają się tak nas dzielić, to często tylko brak komunikacji. A wtedy mogłoby okazać się, że tak naprawdę, nie dzieli nas aż tak wiele, jak to się z pozoru wydaje. Bo oprócz tego, że przypadło nam w udziale bycie kobietami, mężczyznami, wszyscy jesteśmy przede wszystkim ludźmi. Tylko i aż. A rozmowa - czasem czyni cuda. (Ale tylko czasem, inaczej byłoby to zbyt proste, a zbyt prosto, jak wiadomo, być nie może…). Wymaga z jednej strony niby tak niewiele: dwóch rozmówców i już, ale z drugiej bardzo wiele: czasu, którego większości z nas brakuje, otwartości, na którą nie każdego stać, dojrzałości i panowania nad emocjami, żeby rozmowa nie przerodziła się w zwykłą kłótnię, no i przede wszystkim musi nam się CHCIEĆ rozmawiać, musimy wiedzieć (i wierzyć), że mamy o czym i po co. Jak – spytacie - zachęcić wielu z tych facetów, co to „języka po próżnicy strzępić nie lubią”, żeby chcieli i nie bali się z nami rozmawiać? Na to rzecz jasna recepty nie mam… Nie wiem też, czy to prawda, czy tylko kolejny stereotyp, że jak macho to w chwili kryzysu raczej usta zatnie i do garażu ucieknie przy samochodzie pogrzebać, czy, jak ma taką możliwość, drew narąbać na zimę, a kobieta w tym czasie rozgrzeje do czerwoności telefon dzwoniąc do przyjaciółki i u niej szukając werbalnego i nie tylko wsparcia… Nie wiem, ale bardzo chciałabym się dowiedzieć, jak z tą naszą komunikacją jest, chciałabym poznać opinie. Najlepiej oczywiście obu stron. Pewien pan, kiedy usłyszał o naszym portalu, tworzonym przez kobiety ucieszył się, że może „zaglądając” do nas, trochę bardziej nas pozna, to nasze „Kobiece spojrzenie”. My też liczymy na to, że może panowie zechcą nam uchylić rąbka swych tajemnic, które czasem tak trudno nam zgłębić. A poznanie oznacza przecież (choć może nie automatycznie i nie od razu), lepsze zrozumienie. A przynajmniej drogę ku niemu. Zgodnie z tym, co mawiał Oskar Wilde, że „idealny mężczyzna powinien zawsze mówić więcej niż myśli, i zawsze więcej myśleć niż mówi”, a wbrew angielskiemu przysłowiu, że „nie zdołasz opisać morza, ani zgłębić kobiety”…

A wracając do pytań, jest ich więcej: czy świat w którym żyjemy to wciąż męski świat? Czy istnieje w nim przyjaźń damsko – męska? Czy najsurowszym sędzią kobiety jest druga kobieta? Czy coś zmieniło się w naszym myśleniu o związkach? Czy w małżeństwie wciąż, jak mawiał mój wujek, ona go kocha za-wzięcie, a on ją za-żarcie? To tylko parę z nich… Jestem pewna, że tyle ile osób, tyle różnych opinii, a ich wymiana, szczególnie ta „międzypłciowa”, może być naprawdę ciekawa – a więc do zobaczenia na „Kobiecym spojrzeniu”…

Dodaj komentarz:

    KaMa pisze: (2010-09-08)
    Ksiązek juz co prawda nie mam,ale polecam-inspirujące!będzieciew miały o czym pomysleć-gwarantuję.
    Irena pisze: (2010-08-26)
    Dobre pytania, podyskutuję:)
    Kasia pisze: (2010-08-26)
    Aa... i muszę dodać, że kocham poczucie humoru Twojego wujka :D Lol
    Kasia pisze: (2010-08-26)
    Świetny artykuł! chętnie pożyczę książki, jeśli to możliwe :)